Dzisiaj moje 3 grosiki o blogowej kolekcji lakierków ;) Na pierwszy ogień poszedł - piękny jaśniutko niebieski/ miętowy nr 7 czyli Blue Lake od Gosi ;)
BlogGosi
Powiem Wam szczerze, że po tym co się naczytałam w blogsferze o tych lakierkach bałam się nim pomalować bo już widziałam tą teksańską masakrę , te smugi, te bąble :d tylko, że nic takiego się nie zdarzyło u mnie ;)
Plusy :
+ dobrze się nim maluje płytkę
+ ok może po 1 warstwie są smugi ale jak się pomaluje dwoma to mamy piękny równomierny kolorek
+ schnie nawet szybko - dwie warstwy ok 20 minut
+ kolory jak wiecie piękne
+ opakowanie standardowe dla Wibo tylko zamiast czarnej nakrętki, mamy białą
+ przyzwoita cena 5,99
Minusy :
- ja tam nie widzę tu żelowej formy- dla mnie to normalny lakier ale i tak fajny ;) chociaż jak się tak mocniej przyjrzę to może ma coś z żelu- może blask ? ;)
Krótka ocena końcowa :
Jak dla mnie jest to śliczny lakier za niewielką cenę :) Opłaca się go mieć :) Dziękuję Ci za niego Gosiu :) ( bo swój nr wygrałam ) . Kupiłam jeszcze Peaches and Cream i czekam na wygraną Zieloną Fantazję a chce jeszcze kupić Flirt i Mglistą Poświatę ;) Jednym słowem ja od zawsze uwielbiam lakiery Wibo i dalej będę je uwielbiać hehe ;)
Normalne światło :
Światło dzienne- przy oknie:
Światło dzienne- w ciemniejszych pomieszczeniach :
Tak więc ten lakierek będzie u mnie stałym gościem w sezonie wiosenno-letnim ;)
A Wy dziewczyny macie jakiś lakier z tej serii ?? Lubicie ??
Światło sztuczne :
Pozdrawiam żelkowo :D i jak widać dla Gosi to była szczęśliwa 7 bo lakier jest piękny ♥
♥♥ Dagmara ♥♥
