Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elseve. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elseve. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2013

Elseve Arginine Resist + złotko na pazurkach + paczuszka od Gosi

Witam moje skarby :)

Nie mogę zaniedbywać recenzji bo nadal dla mnie w 70 % jest to blog kosmetyczny, 20 % modowy, 10 % kulinarny- tak bym rzekła ;) 

Dzisiaj będzie o szamponie Elseve Arginine Resist x3

Od razu zaznaczam że go bardzo lubię :)

Wg strony L'oreal:


Potwierdzone rezultaty:
1. Wzmocnienie na poziomie komórek.
2. Odbudowa włókna włosa.
3. Odżywienie od nasady.
Włosy są mocniejsze i bardziej odporne od nasady aż po same końce*. Wyglądają pięknie i zdrowo.
*Wypadanie spowodowane łamliwością włosów. 


1. ARGININA to kluczowy aminokwas o podstawowym znaczeniu dla struktury włókna włosa*. Odżywia cebulki i stymuluje aktywność komórek leżących u podstaw procesów tworzenia się łodyg włosów. Bez argininy włosy przestają rosnąć. 
2. PROTEINA** łączy się z włóknem włosa i natychmiast wnika w głąb aby wzmocnić włosy osłabione




Zużyłam go już 3/4 opakowania więc moje przemyślenia na temat szamponu :

Plusy :

+ włosy odbite od czubka mające efekt pusz up
+ włosy faktycznie mniej wypadają lecz nie wiem czy to po szamponie bo używam kilku rzeczy ;) aczkolwiek moje wypadanie nie jest ogromne jakieś - ale myślę jednak że to jego sprawka ;) 
+ włosy stały się grubsze 
+ włosy świeże przez 3 dni
+ moje toporne włosy ładniej się po nim układają- pojawiają się leciutkie fale :) like it 
+ włosy miękkie w dotyku i błyszczące 
+ super wydajny ta butla starczyła mi na ok 6 miesięcy ( ale używam go na zmianę z innymi szamponami ) 
+ prześliczny zapach 
+ nie obciąża, nie podrażnia, nie wysusza, nie powoduje łupieżu
+ łatwo dostępny
+ ładny design i opakowanie 
+ a łamać to się w ogóle przestały :) to uważam za sukces i to wielki - a i końcówki są zdrowsze 


Minusy :

- brak

Ocena: 6/6 
Cena: od 10 do 15 zł
Gdzie? Każda drogeria
Czy kupię ? Tak
Krótka ocena końcowa 

Kupiłam go ze względu na to iż moje włosy kochają każdy Elseve- dla mnie szampony L'oreal są najlepsze na świecie i nic tego nie zmieni a że ja łasa na nowości to stał się mój ;)  Oczywiście ten szampon także kłaczki pokochały i go bardzo lubią :) Mam wrażenie że są wzmocnione a używam go tylko 1-2 razy w tygodniu :) Więc myślę że warto wypróbować zwłaszcza że na wizażu też ma dobrą ocenę :)  Zaznaczam że nie mam większych problemów z włosami - nie wiem jak poradzi sobie z takimi mega mocno wypadającymi ;) 




Ostatnio skróciłam tyci pazurki bo po zimie stały się kruche - zrobiłam to dla wzmocnienia ;) i na dzień dzisiejszy zrezygnowałam z ciemnych lakierów- zobaczymy jak długo wytrzymam ;) Dziś pomalowałam je złotkiem od Vipera Jumpy nr 117- mimo iż średnio przepadam za perłą ten kolor jest nawet fajny jak dla mnie :) delikatny ale z pazurkiem :) ładnie będzie też wyglądał na czarnych pazurkach ;) 







No i na koniec pani listonosz przyniosła milusią przesyłkę z wygraną u Gosi z bloga :

BlogGosi

Pewnie jak się domyślicie wchodząc na blog jest to blogerka, która stworzyła lakier dla Wibo- jeden z 4, które mi się najbardziej podobały :) I ja go u niej wygrałam :) Jest to Blue Lake czyli nr  7 - piękna pastelowa mięta :) Gosia dorzuciła jeszcze niespodziankę w postaci cieni Fashion Colors nr 04 Clubbing Sunrise :) Dziękuję Gosiu za wspaniałą przesyłkę ♥

I Dagusia też ma swojego Gelka - żelka :)



Wiecie co mam ochotę przytulić jeszcze inne kolory blogowych lakierków :) udała się ta kolekcja :) 

Niedługo recenzja Gosiaczkowego :) 

A Wy lubicie Elseve ? A może macie już jakiś lakier z serii Gel Like ? Jaki ? 


Buziam 

♥♥ Dagmara ♥♥

piątek, 6 lipca 2012

Ponownie zakupowo ;)

Hej hej ;) upalnie upalnie normalnie masakra ;/




I będzie nudno bo znów wstawię zakupki które kupiłam ale tak się cieszę bo wreszcie dostałam coś co chciałam  ;)


Ale wiecie jak się zdenerwowałam- od ponad miesiąca chodzę do jednej drogerii raz w tygodniu i pytam o serum z Eveline do rzęs i słyszę ciągle będzie za tydzień- i one mnie mniej więcej pamiętają już te sprzedawczynie- i pytam wczoraj a ona mówi :
- Czy było odkładane ? 
-A ja że nie bo skąd miałam wiedzieć Że to jest na odkładnie a wiecie że pytam od miesiąca . 
-A ona: Wie pani bo tak schodzą że mamy odłożone dla znajomych.  -
-A ja nie jestem uległym klientem któremu można się śmiać w oczy  i mówię no to macie super sklep i bardzo nie fair. 
-A ona może odłożę pani na za dwa tygodnie by było. 
-A ja: Wie pani co pójdę sobie do innego sklepu tam gdzie szanują klientów a nie do takiego jak wasz i jej oczko i jeszcze powiedziałam na głos do mamy - powiem wszystkim znajomym jak tu szanują klienta :D ;) ale miały minkę :D 
 Wiem że pomyślicie że jestem okrutna ale nie lubię jak się źle traktuje klientów- i jeszcze na dodatek jak płaciłam za olejek nie wydały mi 2 grosze, kobitce przede mną nie wydały 1 grosz- tak cały dzień i oszustki uzbierają dużo kasy ;/;/  no bez przesady ale można iść rozmienić jak się nie ma wydawać. 
Wiem że to jest nieskładnie napisane ale pisane pod wpływem emocji ;) 


Nieważne- ważne że kupiłam parę innych drobiazgów ;)






- olejek do opalania Eveline z drobinkami :) moje marzenie odkąd zobaczyłam w jakiejś gazecie : 15,99


- róż do policzków Miyo- jeden wygrałam i tak mi się spodobały że tym razem sama za pieniążki kupiłam sobie drugi tylko że tamten mam Peach a ten jest Rose- 7,99 jeśli macie możliwość bierzcie- cudownie się nakładają i matują ;);) :  


- w Rossmannie w cenie na do widzenia dorwałam płyn do demakijażu oczy Lirene w cenie 6,99 aż żal było nie brać ;) zwłaszcza że u mnie to schodzi litrami ponieważ oko podkreślone u mnie jest podstawą  :D :D






- na fotce jest jeszcze mój faworyt chyba 3 lub 4 butelka Elseve Nutri Gloss Cristal - ten z drobinkami pisałam już o nim- kocham go :d


- oraz szamponetka Marion czekoladowy brąz- tak dla odświeżenia koloru- także już pisałam ;)




i to by było na tyle :)


Jak ja nienawidzę nieuczciwości wrrrr ;/;/;/;/




Macie coś ? Lubicie ?? 

Milusiego weekendu :) 

♥♥ Dagmara ♥♥

piątek, 13 kwietnia 2012

Elseve i Radical czyli recenzje na życzenie oraz malusie zakupki ;)

Hej hej słoneczka :)




Dużo osób prosiło mnie o recenzje Radicala i Elseve czyli rzeczy które moje włosy kochają :)




Sama nie wiem od czego zacząć hmm no dobrze zacznę od mycia. Elseve jest szamponem uwielbianym przez moje kosmyki od lat ale ta nowa wersja od niedawna. Ale od początku. Odkąd pamiętam zawsze byłam wierna L'oreal jeśli chodzi o szampony a Elseve używałam od liceum Biało-fioletowego Volume Nonstop i go kochałam miłością wielką , dopóki ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu go nie wycofali i się zaczęło błędne koło w poszukiwaniu zamiennika bo niestety jako jedyny z serii nowy fioletowy Elseve Volume  Collagene się u mnie nie sprawdził.


I uwierzcie mi przeszłam wszystkie szampony możliwe : Altterę, Schaumę, Wellę, BabyDream, Bambino, Timotei i żadnego na dłuższą metę moje włosy nie kochają ;(


Aż tu nagle w pojawiła się nowość Elseve Nutri- Gloss Cristal- Szampon upiększający. Oczywiście co mnie w nim podkusiło?? Tak tak złote drobinki i piękny różowy kolor :D i sobie wtedy pomyślałam oj Daguś robisz wielki błąd no ale ciekawość zwyciężyła i dzięki jej za to :D


Kupiłam i jestem nim zachwycona- moje włosy też ;)




+ nie obciąża a o to mi najbardziej w szamponach chodzi aby wytrzymały cały dzień (mam przetłuszczające się przy nasadzie włosy ) a mówię Wam mnie nawet szampon dla dzieci je obciąży ;/
+ słuchajcie moje włosy są średniej grubości, długie i bardzo bardzo ciężkie- loki trzymają się max 1,5 godz. a ten szamponik sprawia że są leciutkie jak piórka
+ z moich matowych strąków zrobił ładnie błyszczące cuda ;) ten blask chyba dają te drobinki ale spokojnie ich nie widać na włosach ;)
+włoski są mięciutkie i gładkie, już przy myciu czuje się jak stają się piękne
+nie ma silikonów ale nawet gdyby miał to nic bo moje włosy to chyba kochają silikon :D  
+włoski są łatwe w rozczesaniu (nie używam odżywek a daję radę rozczesać )
+wytrzymują 2 dni bez mycia a rzadko jaki szampon u mnie to zdziała
+ nie robi z włosów siana, nie niszczy ich, nie puszy 
+ moim dodaje objętości od nasady dla mnie to mega ważne ;)
+pięknie pachnie
+cena 11 zł w promocji za 400 ml
+no i wygląd- nie dość że piękny ma kolor to dzięki błyszczącym drobinkom ładnie
 wygląda w łazience ;)
+wzbogacony jest perłą i mikrokryształami :)
+ włosy po nim nie wypadają garściami


- nie ma


Ocena: 6/6
Czy kupię? Tak już drugie opakowanie zaczynam
Do jakiego typu włosów? Długie, normalne lub cienkie, pozbawione blasku.
Pojemność: 400 ml lub 250 ml
Cena około 11 zł za 400 ml lub 9 zł za 250 ml
Gdzie? Drogerie i osiedlowe sklepy kosmetyczne a nawet i hipermarkety, dyskonty :)


Krótka ocena końcowa :


Dziewczęta moje włosy go kochają za wszystko- brak obciążenia, wydobywanie z nich blasku, nie niszczenie ich. Moje włosy są bardzo specyficzne i rzadko co im pasuje a ten szampon jest strzałem w 10 :) Kocham go bardzo i mam nadzieję że mi nie wycofają :D




Drugą rzeczą o jaką prosiłyście jest :


Mgiełka wzmacniająca Radical :)


Kupuję ją całą zimę, wiosnę i lato gdy moje włosy potrzebują największej ochrony. Zimą wiadomo czapki, sztuczne ogrzewanie wszystko niszczy włosy, wiosną zawsze mi wypadają zawsze śmieje się że zmieniam futerko jak królik :D, a latem wiadomo UV, słońce, woda to też nie sprzyja włosom. 


Dwa lata temu właśnie po zimie włosy zaczęły mi się sypać garściami ;/ poszłam trochę skrócić a dziewczyny na uczelni na wykładzie ;) rozmawiały właśnie o Radicalu. Pomyślałam : idź kup- kupiłam i szampon i mgiełkę. Zaczęłam stosowanie i cud po wypadaniu ani śladu :) a byłam tak zdesperowana bo słuchajcie ale skalp już miałam prześwity "łysości" ale to na bank po jakiejś farbie ale nie pamiętam po jakiej ;/  jeszcze trochę i zostałabym łysa - serio 




+ mega wzmocnienie włosów- a rosną mi zawsze po Radicalu jak na drożdżach :D
+nie obciąża włosów, nie przetłuszcza a wręcz przedłuża ich świeżość
+włosy przestają wypadać - pojawiają się małe Baby Hair 
+ma skrzyp, witaminę B5, inulinę z cykorii, które chronią przed szkodliwym działaniem środowiska wewnętrznego oraz wzmacniają i regenerują włosy- przywracając im gładkość i blask
+ pamiętam dwa zdarzenia :
1.jak koleżanka zawołała mnie i pyta u jakiego fryzjera byłam ;) ja na nią wielkie oczy i mówię że nie byłam u fryzjera a ona do mnie  ale Twoje włosy zawsze wyglądają jak po wyjściu z salonu - a wtedy byłam właśnie na kuracji mgiełką Radicala tak ze 2-3 miesiące oraz 
2.  mój kolega mówił mi że moich włosów chce się dotykać bo są miękkie i błyszczące haha :D
+ładnie pachnie ale ziołowo a to musi ktoś lubić- ja lubię ;)
+włosy wyraźnie są grubsze i lśnią
+cena ok 8 zł
+ja kładę zawsze na wilgotne włoski na noc - mgiełka ich absolutnie nie plącze ani nic
+stosuję ją jako wcierkę- psik psik i wcieram ;) więc aplikacja bardzo wygodna
+końcówki przestały mi się rozdwajać ;)
+ wydajna starcza mi na ok 2 miesiące








+/- i teraz znów jak dla mnie neutralny komentarz bo zawiera alkohol w składzie ale widać moje włosy lubią pić  :D bo nic im nie robi- nie przesusza, nie szczypie głowa, nie podrażnia ale dziewczynom uczulonym- którym alkohol przeszkadza nie polecam ;)
+/- na efekty trzeba poczekać co najmniej 1 miesiąc ;)


- nie ma


Ocena: 5+/6 
Czy kupię ? Tak to chyba moje 5-6 opakowanie
Do jakiego typu włosów? Zniszczonych i wypadających
Pojemność: 200 ml
Cena 8,99
Gdzie? Drogerie ;)


Krotka ocena końcowa :


Ja kupiłam w akcie wielkiej nawet bardzo wielkiej desperacji- bardzo mi pomogła ta kuracja i będę ją kupować zawsze bo to jest dobra inwestycja dla moich włosów. Teraz już kupuję profilaktycznie ale pomaga i to widać. Polecam wszystkim mającym problemy z wypadaniem włosów. Jest to tania metoda na zdrowe włosy. Na początku radzę stosować razem z szamponem z tej serii :)




* uwaga obie opinie są w stosunku do moich włosów, nie wiem jak się sprawdzi u innych ten produkt.




A dziś pobiegłam na targ po jabłka i wróciłam :D z kilkoma drobiazgami :D


Oto co kupiłam:


Pędzel- moja mama mówi weź go- za 4 zł się opłaca. Kupiłam ze skwaszoną miną aby nie słuchać gadania że trzeba było brać :D i co przyniosłam do domu odpakowałam i ?? Jest tak cudownie miękki że cały czas go głaszczę, dotykam :D Mojej buzi krzywdy nie zrobi już to wiem . Jest cudowny mama ma zawsze rację :D   


A  w ogóle wczoraj taki sam w osiedlowej drogerii tylko niebieski i nieco krótszy widziałam za 17 zł- identyko ;/


Moja kolekcja pędzli wzbogaciła się o trzeci wow rozrasta się :D






Pilniczek szklany 






I cienie które mówiły do mnie kup nas bo przecież kochasz takie kolory :D I kupiłam bo rzeczywiście w moim stylu a szarość to już "tonami" zużywam :D
Mają bardzo mocny pigment- lekkie pociągnięcie i już :)
Cienie z firmy Magic Visage- nie pierwsze moje - kupuję i lubię :)


 Swatch w słońcu :
 Swatch w cieniu
Te zdjęcia i tak nie oddają kolorów ich nasyconych ;) ale są piękne ;)




Tak więc tą notatkę robiłam specjalnie dla Was bo wiele z was prosiło o recenzję tych dwóch rzeczy ;) 


A jeśli któraś z Was miała coś z tych rzeczy niech pisze w komentarzu swoją opinię ;) śmiało :)


Buziolek 

♥♥ Dagmara ♥♥

Ps. Nie dodaję reklam blogów już to mówiłam i dalej nic ;)