wtorek, 28 lutego 2012

Zapach czyli jakich perfum używam ;)

Dziś znów zimowo się porobiło. No cóż w końcu jeszcze luty i marzec a tam pogody lubią zaskakiwać ;)


Dziś napiszę trochę o moich perfumach, dezodorantach, mgiełkach ;)

Rare Pearls i Rare Gold ;) Pewnie wiele z Was zna ;) ja ten zestaw dostałam na urodziny. I tak jak pierwsze znałam czyli Pearls tak drugich nie. Powiem Wam szczerze że oba są piękne, kobiece, ciężkie i zmysłowe ale te Goldy bardziej czarują i są magiczne :) Oba zapachy są bardzo trwałe i szaliki pachną jeszcze parę dni po popsikaniu  ;) Uwielbiam je i będę kupować często. Kosztują w promocji za 1 flakonik między 45 a 60 zł.

Elizabeth Arden- Sunflowers. No cóż te dostałam znów na gwiazdkę ale sama na pewno będę kupować. Ponownie ciężki zapach ale kojarzący się bardziej z latem i zimą dlatego czekam na cieplejsze dni bo podobno wtedy po styku z ciepłym powietrzem najbardziej zmysłowo pachną no zobaczymy ;) Również bardzoooo długo utrzymują się na ciele i ubraniach. Cena to 130 zł za 100 ml ale często są w promocji po 50 ;)

Simply Because- powiem Wam, że jak mama mi je dała to sobie myślę co to ma być;/ słodkie, okropne perfumy, których nienawidzę. No ale musiałam się wypsikać aby nie zrobić przykrości. Wyszłam na dworek i po powrocie do domu jakież było moje zdziwienie jak pięknie pachniały mi rzeczy- kwiatowo, lekko, cudnie. I to przykład, że pierwsze wrażenie może być mylne :) Bardziej do użytku na codzień niż na wieczór ponieważ nie są nachalne. Utrzymują się dość długo. 


Playboy- Play it Sexy- hmmm średniak ale go dostałam więc go męczę. Słodki zapach dla zwolenniczek. Mi osobiście bardziej podoba mi się Play it Spicy ;) 
No i Perceive- aktualnie mam mgiełkę ale liczba zużytych flakoników perfum nieskończona- mój faworyt wśród zapachów damskich. Idealne na codzień, delikatne, dziewczęce, jednym słowem śliczne.

To są te , którymi się aktualnie psikam - ale mam więcej ponieważ nienawidzę monotonii w zapachach i lubię je zmieniać ale to o reszcie napiszę może w innej notatce;) 

Teraz pokażę co sprzedawała moja koleżanka i sobie kupiłam od niej bo cena 4 zł była fajna i kolczyki też ładne ;) Szaro- białe delikatne idealne na wiosnę będą ;)


I pokażę Wam mój skarb- srebrny łańcuszek z kuleczką, który dostałam od rodziców po obronie magisterki. Niby nic nadzwyczajnego ale jest piękny- delikatny i pasuje do wielu stylizacji moim zdaniem ;)



A w gratisie dodaję na poprawę humoru w mroźny dzień - moją wielką dumę :d Storczyk :D który bardzo lubi kwitnąć i to już, któreś jego kwiatki z kolei :D


Miłego dnia skarby :)

♥♥ Dagmara ♥♥

poniedziałek, 27 lutego 2012

Bransoletka, czyli to co lubię :D

Witam wszystkie pięknotki ♥ pogoda znów słoneczna i oby się utrzymała ;) Dziś miałam totalny brak weny na post ale pięknie się stało, że moja znajoma konsultantka przyniosła mi zamówioną bransoletkę z Oriflame. Niby mała rzecz a cieszy :D Cieszy podwójnie bo jest z akcji, która pomaga dzieciom a ja uwielbiam takie akcje ;)  Ma odpinany charm więc można zawsze doczepić inny ;) Ja zostanę przy tym :)



A tak wygląda nowy katalog: Jakby ktoś bardzo chciał obejrzeć można tu: 
http://pl.oriflame.com/products/catalogue-viewer-next.jhtml



Zastanawiam się nad kupnem:


Maseczki tej za 12,90


Tuszu za 9,90

I teraz pytanie miał ktoś te produkty ??Jakie są?


Pomalowałam także paznokcie ale mój aparat nie chciał współpracować no ale coś tam wybrałam ;)

 Jeszcze trochę prasy ;) Miłego dzionka skarbeczki ♥



Jest fajny konkurs u: http://na-kazda-kieszen.blogspot.com/


Można wygrać:



Polecam :)
 ♥♥ Dagmara ♥♥


DZIĘKUJĘ z całego ♥ za 200 odwiedzin :) 

niedziela, 26 lutego 2012

Włosy czyli coś o mojej pielęgnacji ;)


Hej hej. Wreszcie za oknem świeci piękne słoneczko i mam nadzieję, że zwiastuje ładną wiosnę i że powrotu mrozów już raczej nie będzie heh;) Dziś chciałam Wam napisać co nieco o tym w czym myję i jak pielęgnuję włosy na dzień dzisiejszy ;)  


Tak więc moje włosy są przetłuszczające się, długie z tendencją do matowienia. 


Mój zestaw do mycia to:


Szampon Elseve kupiłam zachęcona no niestety opakowaniem i świecącymi drobinkami a że już kiedyś miałam taki szampon bodajże z bursztynem serii Mr's Potters i go lubiłam to pomyślałam że i ten polubię. Tylko nie myślałam, że aż tak bardzo. Dla mnie jest cudowny- pięknie pachnie, dobrze się pieni a co najważniejsze świetnie myje włosy i stają się one po nim lekkie puszyste i błyszczące. Nazywa się Elseve Nutri Gloss-  Cristal. Nie dodałam, że uwielbiam tą firmę. od X lat używałam Elsevu Volume a gdy go wycofali szukałam innego aż znalazłam ten. Na dzień dzisiejszy to mój faworyt. I co najważniejsze moich kłaczków nie obciąża a to dla mnie ważne przy moim rodzaju włosów. Cena w promocji-11,99



Na zmianę z Esevem używam Timotei z Henną. Ah kiedyś miałam Granatowo czarne włosy, później zwykle czarne, potem jak się sprały zaczęłam używać farby ciemny brąz oraz szamponetek czekoladowy brąz. I teraz mam włosy z 3 ale fajne współgrającymi kolorkami ( na fotach nie będzie tego widać ale w słońcu i świetle tak) i żeby pogłębiać refleksy ciemnoczekoladowa zaczęłam stosować to cudo. I u mnie to działa- refleksy są wcale nie rude a ciemne właśnie. Zapach nieziemski. Myje się świetnie. Ma on niestety minusik- tyci obciąża ale tak jak mówię myję dla podtrzymania refleksów. Polecam. Cena ok 6 zł

Następnie 2 razy w tygodniu stosuję tę oto kurację Elsevu- to jest ta nowość mam troszkę próbek i całe szczęście bo u mnie na Rossmann jest szturm i co pójdę to jej nie ma ale jak tylko dostanę pełnowymiarówkę zakupię. Jest świetna. Rzeczywiście od razu włosy wyglądają na piękne i zadbane. Już po jednej minucie- nic dodać nic ująć. Cena w promocji- 14,99

I na koniec coś bez czego nie mogę żyć- Mgiełka Radical- psikam ją po każdym myciu. Dzięki niej włoski błyszczą, mniej wypadają, są bardziej gęste i łatwiej się rozczesują. Od czasu do czasu stosuję kurację z szamponem wtedy szybciutko rosną;) Cena ok 8 zł


Ostatnią rzeczą, którą stosuję od tzw. czasu do czasu czyli np. przed imprezą, spotkaniem ze znajomymi itp jest szampon z Oriflame Volume Boost. A czemu? Bo pięknie unosi włosy i sprawia, że jest ich wiele wiele więcej. Nie obciąża, ładnie pachnie. Tylko troszkę po nim więcej włosy wypadają ale nie dużo. Więc dlatego czasami. 

Muszę Wam powiedzieć że- nie używam suszarki, prostownicy, lokówki ani innych takich przedmiotów. Rzadko karbownicy. Myję włosy wieczorem - z lekko wilgotnymi kładę się spać. Nie mam rano szopy. Czasem śpię na warkoczykach lub wałkach.  Rzadko używam: lakierów do włosów, żeli, pianek. Najczęściej nosze włosy rozpuszczone. Nie są może rewelacyjne ale ja je lubię i mi się podobają. A wyglądają one tak:
Zdj z lampą:



Bez lampy- sorki za jakość taki aparat :D 



Ah i jeszcze rozczesuję włosy taką szczotką:



Zwykła szczotka z włosiem ;) ładnie rozczesuje nie szarpie, nabłyszcza ;)


Życzę Wam Piękności Miłego Dzionka- Dagmara :)




Uwaga fajne rozdanie: u http://queeeniak.blogspot.com/ można wygrać Beauty Blender :)



Polecam bardzo serdecznie:)  

sobota, 25 lutego 2012

Tag NR 2 ;) i Rozdanie u Domy

Czuję się otagowana przez :) :  http://alltheluxury.blogspot.com/ 
Na blogach pojawia się ciekawy tag, gdzie przedstawiacie swoje produkty, które nie są Wam potrzebne. Tag wyszedł od kolorowypieprz:



Zasady :
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAG'u
- zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki ( akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne bo:

- maja tańsze odpowiedniki
-są przereklamowane
- amatorkom są niepotrzebne
- bo to sposób na niepotrzebne wydatki...
...i krótko wyjaśnij swój wybór



Powiem tak miałam ogromny problem z tym tagiem ponieważ jesteśmy tylko ludźmi i każdy jest ciekawy testowania czegoś ;) a rzeczy bardzo kuszą no ale może się uda.


a więc do dzieła:


1 Prostownica- mam proste włosy więc ja akurat nie widzę sensu ich prostowania i dodatkowego niszczenia tym gorącym powietrzem;) Wiem że teraz wymyślają cuda na kiju hehe ale ja nie skorzystam. Karbownica tak od czasu do czasu prostownica nie :) 



2. Jakiś mega wypasionych lanserskich zestawów pędzli ponieważ ja używam pędzla tylko do różu i jeden jedyny niezastąpiony posiadam- nie drogi. Kiedyś miałam taki zestaw to przeleżał bez użytku więc po prostu mi szkoda pieniędzy na to. 




3. Lakiery OPI- to jest nie dla mnie ponieważ każdy lakier odpryskuje żeby nie wiadomo ile kosztował czy on kosztuje 5,10 czy 50 zł. A jaki jest sens wydawania  jeśli podobny efekt można uzyskać lakierem za 15 zł. Żeby nie było , że jestem jakaś anty do drogich rzeczy otóż nie- mam pieniążki na taki lakier ale wolę coś innego sobie kupić bardziej pożytecznego. Taki typ człowieka hehe :D 



4. Sztucznych rzęs- mam swoje własne dosyć ładne. Lubię je malować- uwielbiam tusze a nienawidzę doczepiania czegokolwiek do oka więc nie potrzebuję. Nigdy nie miałam i mieć nie będę. Ale szanuję, każdego kto lubi i podobają mi się na kimś :) ale ja nie chcę. 


5. Owocowe perfumy- nienawidzę owocowych zapachów perfum od zawsze. Duszą mnie i jest mi po nich słabo. Zawsze gdy dostawałam takowe to albo je oddawałam innym z rodziny albo koleżankom albo przyjaciółce, która je wielbi. Tutaj jestem pewna na 100% nigdy takich nie kupię i nie chcę ;)






Uff jakoś przez to przeszłam :D Teraz taguję do dalszej zabawy. 


http://bloggerdorota.blogspot.com/
http://kropki-paski.blogspot.com/
http://czerwonypazur.blogspot.com/


I każdego, kto nie brał udziału a chce wziąć ;) 




I jeszcze jest fajne rozdanie na blogu :


http://kropki-paski.blogspot.com/

Polecam i zapraszam ;)


A wygrać można wspaniałe rzeczy : Torebeczkę, cienie, biżu opłaca się ;) 



Prasa czyli Glamour z prezentem itp ;)

Hej hej ;) Czy wiecie, że  Glamour można kupić z tuszem do rzęs z Oriflame ;) Jest to tusz Liselotte Watkins w kolorze czarnym;) cena gazetki 9,99 ;) a jak się nie mylę w katalogu kosztował 32,90. Dopiero kupiłam i jeszcze się nie malowałam więc recenzja później a ten pościk bardziej informacyjny, że takie coś jest ;)  Kupiłam nie tylko ze względu na cenę ale także dlatego, że posiadam puder z tej serii i jest dla mnie świetny ;) więc mam nadzieję tusz też będzie :) Wygląda on tak: 



Puder wygląda tak: 


A razem tak:


Miałyście do czynienia z tymi produkatmi ?? Jakie są ?


I jeszcze prasówka, którą zamierzam przeczytać w ten weekend;) 


Powiem tak Joy uwielbiam bo jest ciekawy, Claudia ma super cenę 1,99 za tak grubą gazetę opłaca się dać ;) i wprowadzili do Top Secret fajną kolekcję i jest kupon zniżkowy na nią. Zniżka aż 25%.  Glamour już mówiłam czemu kupiłam a z Hota mam nadzieję wyczytam jakie trendy wiosenne będą obowiązywać w ubiorze i makijażu ;)





Miłego WEEKENDU życzę wszystkim :) 

Dagmara ;)

i dziękuję za ponad 100 wyświetleń już  :) 


piątek, 24 lutego 2012

Tag

Zostałam zaproszona do fajnej zabawy a mianowicie superowego tagu o piosenkach przez http://bloggerdorota.blogspot.com

I jest to taki oto:


TAG
10 Utworów wszech czasów ! ( chodzi w nim o to że macie podać utwory o których nie da się Waszym zdaniem zapomnieć.Jestem zdania że mogą być piosenki które wchodzą nam do głowy na jakiś czas ale potem o nich zapominamy, a tutaj chodzi o piosenki, które są naj naj ! Mam kilka takich piosenek których nie słucham każdego dnia ale gdy już je włączę to wiem że są one dla mnie piosenkami FOREVER!)



A oto moja lista:


1. Honey- Sabotaż
2. Rihanna- Only girl 
3. Cher Lloyd and Mike Posner- With your love
4. Beyonce- Halo
5. Lucenzo, Qwote, Pittbull- Danza kuduro
6. Robert M- All day, all night
7. Nicole Scherzinger- Right There
8. Alan Baski ft. Liber- Tak miało być
9. Sylwia Grzeszczak- Małe rzeczy
10. Virgin- Znak pokoju








Ogółem uwielbiam pop i trudno było mi wybrać 10 piosenek bo kocham wiele więcej ale tych mogę słuchać non stop ;)


Taguję:


http://dusiapisze.blogspot.com/
http://alltheluxury.blogspot.com/
http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/

oraz KAŻDĄ osóbkę, która chcę odpowiedzieć na ten tag ;) 


Pozdrawiam ;) Dagmara 

Bambino czyli osobisty ratownik ;)

Wiem, że na pewno już był opisywany ale dla mnie to bardzo cenny nabytek. Chodzi mi o krem ochronny Bambino z tlenkiem cynku. W zimę niezastąpiony przynajmniej dla mnie. Mróz i wiatr to wrogowie dla moich policzków a przynajmniej dla prawego zawsze gdy jest mroźno lub wietrznie po wieczornym demakijażu pojawiają się małe plamki. Długo szukałam jakiegoś kremu, który sprawiłby, że znikną i kiedyś będąc w drogerii postanowiłam go spróbować. Myślę sobie, że jeśli nie pomoże to też nie zaszkodzi hehe w końcu to krem dla dzieci.  A że tego dnia był mróz moja zmora pojawiła się to wieczorem się wysmarowałam i poszłam spać. Jakież było moje zdziwienie, gdy rano wstałam i zobaczyłam że zwykły krem za 5 zł zdziałał cuda i wszystko znikło a buźka byłam gładziutka i promienna i mniej świecąca. Krem jest cudowny i naprawdę pomaga. 


Stosuję go także na spękane pięty, łokcie czy szorstkie kolana i pomaga. Jeśli ktoś ma takie problemy to niech stosuje- nie zaszkodzicie sobie a być może pomożecie tak jak ja ;) a i cena nie jest olbrzymia.



A i będąc sobie ostatnio na zakupach- w jakimś małym butiku u mnie w mieście była wyprzedaż broszek i kupiłam sobie jedną na wiosnę aby przypiąć do klapy kurtki lub marynarki. Jest to kokardka ;)



 Pozdrawiam bardzo serdecznie życząc MIŁEGO popołudnia w tą okropną smutną pogodę ;)


Dagmara