Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lash Stiletto Volume. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lash Stiletto Volume. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 stycznia 2013

Maybelline Lash Stiletto Volume + mini haul ;)

Heja hej hello ;) 


Dzisiaj Będzie o tuszu ;)

Kolejny średniaczku w mej kolekcji, aczkolwiek tuszu bardzo przyjemnym ;) 

Na wizażu piszą :

Tak jak oryginalna wersja tuszu, `Lash Stiletto Volume` oferuje rzęsom to, co 13 - centymetrowe szpilki Twoim nogom, oferując dodatkowo jeszcze bardziej uwodzicielską objętość kobietom, którym samo wydłużenie rzęs nie wystarcza. Długie rzęsy nie muszą już być cienkie, teraz są podkręcone i zmysłowe. Dzięki unikalnej szczoteczce `Plump&Strech` o podwójnym działaniu, specjalnie opracowanej dla efektu wydłużenia i pogrubienia rzęs, teatralna objętość tworzona jest od nasady za pomocą dwóch zbiorniczków, które umożliwiają widoczne pogrubienie rzęs, podczas gdy podkręcone końcówki szczoteczki chwytają rzęsy, aby zmysłowo je wydłużyć.




Moje spostrzeżenia :

Plusy :

+ ładne  pogrubienie :)
+ lekkie wydłużenie
+ podkręcenie oj tak ;)
+ fajne efektowne opakowanie- przypominające obcas szpilki ;)
+ czarny kolor
+ nie kruszy się nie osypuje
+ nie podrażnia oka
+ nie rozmazuje się w ciągu dnia
+opakowanie z klikiem czyli wiemy, że tusz jest zamknięty ;)
+ nie skleja



Minusy :

- tyci śmierdzi
- cena oryginalna jest wysoka 30 zł a efekt taki jak na tusz za 10 ;)
- podejrzewam że szybko się skończy używam jej miesiąc- nie codziennie i już mam podejrzewam mniej niż połowę ;) 


Ocena: 4/6
Cena: 30 zł 
Czy kupię? Raczej nie
Gdzie? Drogerie, Biedronka

Krótka ocena końcowa :

Ja ten tusz kupiłam sobie w zestawie w Biedronce za 17 zł więc się bardzo opłacało . W porównaniu do czarnej wersji Stiletto, którą swego czasu ubóstwiałam, ten wypada blado- aczkolwiek nie jest taki zły :)  Tak dzienniak bym rzekła :) Ja nie kupię ale jeśli macie ochotę i są jeszcze te biedronkowe zestawy polecam na przetestowanie ;) Maybelline ma lepsze mascary chociaż by Collosal czy Illegal Lenght ;) bądź nawet Lash Stiletto- czarne jak mówiłam ;)

Efekt na zdjęciach to 2 warstwy tuszu :)  











W Biedronce jest wyprzedaż kosmetyków Bell i ja z nie skorzystałam :)

Za 5,99 kupiłam podkład a za 3,99 róż- który ja nazywam bronzerem ;) Jest to mój 3 róż z tej serii ( mam już dwa różowe ) i powiem Wam że kocham je bardzo :) bo nie są aż tak mocne, trudno sobie nimi zrobić krzywdę, idealnie się rozprowadzają ;) Mój nowy ma nr  : 13- kiedyś zrobię o nich notatkę :) 



Za 3 zł kupiłam też krótkie letnie spodenki w rozmiarze L, na mój zacny duży zadek są w sam raz  :D :D również w Biedronce ;)

W hipermarkecie Aldi odkryłam chusteczki nawilżane do mycia twarzy i ciała- do demakijażu zamierzam używać ;) 150 szt za 5 zł :


No i kolejna porcja biżu- moje wymarzone, cudowne piórka na łańcuszku ♥.♥ Takko- 15 zł z 30 ;)




Kolczyki mojej mamy ale 1 parę dostanę ja ;)


I wreszcie moja perełka- prezent od mamy :) Bransoletka z kuleczek z wyrytymi różami :) Cudo- kocham ją ♥



Laleczki moje śliczne- używałyście może tego tuszu ? Lubicie ? A może macie coś z Bell ?

Aha i czy polecacie, któryś tusz z Bell dostępny w Biedronce ? Może któraś z Was kupowała ? 

♥♥ Dagmara ♥♥